Panel Logowania

Reklama

Wiersze Online
znajomi.biz

Litera "A"(37) | Litera "B"(122) | Litera "C"(83) | Litera "D"(53) | Litera "E"(6) | Litera "F"(26) | Litera "G"(85) | Litera "H"(21) | Litera "I"(13) | Litera "J"(70) | Litera "K"(197) | Litera "L"(48) | Litera "ł"(11) | Litera "M"(158) | Litera "N"(39) | Litera "O"(31) | Litera "P"(103) | Litera "R"(64) | Litera "S"(173) | Litera "ś"(10) | Litera "T"(41) | Litera "U"(11) | Litera "W"(114) | Litera "Z"(39) | Litera "ź"(0) | Litera "ż"(16) |

Tytuł: "Testament mój"

Autor: "Słowacki Juliusz"

Kategoria: "Poezja polska"

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami,
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami -
A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny.

Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica
Ani dla mojej lutni, ani dla imienia;
Imię moje tka przeszło jako błyskawica
I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.

Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie,
Żem dla ojczyzny sterał mojej lata młode:
A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,
A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę...

Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany
Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny,
Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany,
Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny.

Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą
I biedne serce moje spalą w aloesie,
I tej, która mi dała to serce, oddadzą -
Tak się matkom wypłaca świat, gdy proch odniesie...

Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
I zapiją mój pogrzeb - oraz własną biedę:
Jeżeli będę duchem, to się im pokaże,
Jeżeli Bóg mię uwolni od męki - nie przyjdę...

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!

Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę
Tych, co mogli pokochać serce moje dumne;
Znać, że srogą spełniłem, twardą bożą służbę;
I zgodziłem się tu mieć - niepłakaną trumnę.

Kto drugi tak bez świta oklasków się zgodzi
Iść... taką obojętność, jak ja, mieć dla świata?
Być sternikiem duchami napełnionej łodzi,
I tak cicho odlecieć, jak duch, gdy odlata?

Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna,
Co mi żywemu na nic... tylko czoło zdobi;
Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,
Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi.
-- 
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl