Dotykając świeżo pościelonej krwi-
świeżo narodzonymi palcami
w świeżo wykrochmalonym
prześcieradle-
czuję miękkość, gładkość,
aksamit ciała i blizny po guzikach.
Marnotrawienie czasu jak godzina
wytchnienia,
chwilka ciszy, spokoju.
Białe kwiaty na łące.
Czarne kwiaty na łące.
Białe kwiaty na drzewach.
Czarne kwiaty na płotach
pozawieszane w poprzek,
zastawiają drogę, odurzają zapachem.
Białe kwiaty na płocie.
Czerwone drzewa na chmurach.
Krew się staje.
16 IV 2002