Mój świat ? obdarty ze skóry
rozebrany wypatroszony
zakrwawiony ? umiera
Kałuża miłości na chodniku
deptana przez przechodniów
Trafia do ich serc przez
dziurawe skarpety
podarte podeszwy, kłując w kostkach
raniąc przegubie
Zatrzymuje się na łydkach,
gdzie wskazuje drogę podróżnemu
Idąc dalej ku sercu ? walczy
z mięśniami; dostaje się do
intymnych części ciała wywołując
dreszcz
W brzuchu dziwne mrowienie
uczynione przez setki
miliony
?kałużnych? bakterii
przedostających się przez krew do serca,
które właśnie zaczyna gnić
IX 2001