Wiersze Online
znajomi.biz
Litera "A"(37) | Litera "B"(122) | Litera "C"(83) | Litera "D"(53) | Litera "E"(6) | Litera "F"(26) | Litera "G"(85) | Litera "H"(21) | Litera "I"(13) | Litera "J"(70) | Litera "K"(197) | Litera "L"(48) | Litera "ł"(11) | Litera "M"(158) | Litera "N"(39) | Litera "O"(31) | Litera "P"(103) | Litera "R"(64) | Litera "S"(173) | Litera "ś"(10) | Litera "T"(41) | Litera "U"(11) | Litera "W"(114) | Litera "Z"(39) | Litera "ź"(0) | Litera "ż"(16) | Tytuł: "Czekając na zbawienie"
Autor: "Skindzier Tomasz"
Kategoria: "Debiuty amatorskie"
Listopadowa noc pod naszym drzewem.Księżyc świeci pełnym blaskiem swojego oblicza,
pod dębem widać go jak na dłoni.
Papieros odpalany od papierosa,
Butelka trzeźwości opróżniona butelką wódki.
Na scenie bez desek, teatru bez nazwy,
aktorów bez roli, sztuki bez tytułu,
w każdej uliczce tego martwego miasta
każdy z nas prubuje zagrać
kogoś kim nie jest, być nie powinien.
Pod dachem nieba ciało moje marne,
bezwładne, odrętwiałe czeka na wyrok,
na śmierć, która nie nadejdzie.
Na tle pejzarzu istniejącego tylko
w mojej psychodelicznej jaźnii
gram idiotę na każde zaawołanie
myśląc, że da mi to nieśmiertelność.
Ciało zdrętwiałe od zimna czeka,
świadomość otumaniona przezkolejną
dawkę życia przygląda się ułomnej
istocie leżącej obok w bezruchu,
czekającej na zbawienie-to
które nie przyjdzie.
listopad 2003